Piękne sukienki wizytowe

Miałyśmy z siostrą już po 16 i 17 lat, jednak musiałyśmy wiecznie uczestniczyć w jakichś rodzinnych spotkaniach. Strasznie nas to nudziło, bo nie miałyśmy co robić. Dobrze, że chociaż byłyśmy we dwie. Jednak jedna wiadomość nas ucieszyła. Przyjechała do Polski nasza dawno niewidziana ciocia z ciepłych krajów. Poznała tam męża i dopiero teraz wróciła do kraju.

Wizyta u cioci w nowej sukience

sukienki wizytoweMama stwierdziła, że skoro mamy iść na duże spotkanie rodzinne, potrzebne są nam nowe sukienki wizytowe, żeby ładnie się prezentować. Nasze poprzednie kreacje widział już chyba każdy z rodziny, a na tak ważną uroczystość warto byłoby mieć coś nowego. Dlatego spędziłyśmy pół dnia w sklepach, przymierzając różne kreacje, pasujące do siebie kolorystycznie. Ja uparłam się na kremowy kolor z koronki. Znalazłam dla siebie piękną sukienkę, ze zdobieniem w postaci imitacji skórzanego paska. Pięknie podkreślał moją talię i wyglądałam na o wiele szczuplejszą niż byłam. Moja siostra z kolei uparła się na bardzo modny teraz odcień różu,coś o ton ciemniejszego niż pudrowy. Sukienka siostry nie miała paska, jednak była ładnie rozkloszowana na końcach. Fajnie rozszerzała się ku dołowi. Również była ze zdobieniami z koronek. Mama gdy wyszłyśmy obie z przymierzalni, od razu stwierdziła, że to bardzo dobry wybór i już szykowała dla nas fryzury. Ja miałam mieć rozpuszczone kręcone, a moja siostra zaczesane do tyłu w formie luźnego koka.

Przyznam, że wyglądałyśmy pięknie na tym spotkaniu rodzinnym, jak jakieś księżniczki. Zrobiono nam bardzo dużo zdjęć i oczywiście była też sesja z naszą ukochaną ciocią. Dobrze, że mama nas tak wystroiła, bo chociaż będą ładne zdjęcia, akurat do oprawienia w ramkę. Sukienki się spisały i swobodnie można było w nich nawet tańczyć.